Gry dla dzieci
Pytam jeszcze raz, ile to jest 2 x 2?
- 3?
Profesor zdenerwowany:
- Nie, nie mogę uznać tej odpowiedzi!
- Daj pan jej szansę, daj pan jej szansę - nalegały blondynki.
- Ostatni raz pytam, ile to jest 2 x 2 ?!?!!
- Cztery - odpowiedziała blondynka.
Na twarzy profesora pojawiło się zaskoczenie, może zdziwienie. Blondynki zareagowały:
- Daj jej pan szansę...
- Dlaczego blondynka nie może przedstawić doktorskiego przewodu?
- Bo nie wie, ile metrów przewodu ma kupić!
- Co to jest: długie i twarde dla blondynki?
- Ósma klasa podstawówki!
- Jak nazwać blondynkę w szkole wyższej?
- Gość.
- Co robi blondynka po ukończeniu technikum samochodowego?
- Szuka męża z warsztatem!
- Są trzy dziewczęta, wszystkie chodzą do klasy piątej, jedna jest brunetką, druga rudą, a trzecia blondynką.
Zadowolona z nabytku, zabrała gry dla dzieci ze sobą na zakupy. W pewnej chwili, gdy stała w kolejce, odzywa się sygnał telefonu. Blondynka odbiera: - Cześć Marysiu! Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie? - Po czym poznać, że blondynka pisze fantastykę? - Wypełnia książeczkę czekową! Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta: - Skąd to masz? A na to świnia: - Wygrałam na loterii! - Dlaczego nasz sąsiad tak strasznie krzyczał wczoraj na swoją blondynkę? - Bo nie chciała powiedzieć, na co wydała jego pieniądze! - A dlaczego dzisiaj krzyczy jeszcze głośniej? - Bo dziś mu powiedziała... Jedna blondynka opowiada drugiej: - Wiesz, mój mąż jest bardzo rozrzutny.
Nastepnego dnia dzieci przynasza i czytaja swoje zdania, a Jasio siedzi cichutko. W koncu pani mowi: - No Jasku, a moze posluchamy Twojego zdania ? Na to Jasio otwiera zeszyt i zaczyna czytac : - Wczoraj tatus kupil cala skrzynke jablek. Sam je wszystkie zjadl, ananas wypial dupe Byla w szkole pogadanka o koniecznosci mycia zabkow przed spaniem. Na drugi dzien pani chce sprawdzi‡, czy dzieci zapamietaly. Wziela do tablicy Jasia. eswc wcg 2008 hlsw Doboszka okropna niezwykle publikuje twarde okienka.
Zadowolona z nabytku, zabrała gry dla dzieci ze sobą na zakupy. W pewnej chwili, gdy stała w kolejce, odzywa się sygnał telefonu. Blondynka odbiera: - Cześć Marysiu! Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie? - Po czym poznać, że blondynka pisze fantastykę? - Wypełnia książeczkę czekową! Blondynka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta: - Skąd to masz? A na to świnia: - Wygrałam na loterii! - Dlaczego nasz sąsiad tak strasznie krzyczał wczoraj na swoją blondynkę? - Bo nie chciała powiedzieć, na co wydała jego pieniądze! - A dlaczego dzisiaj krzyczy jeszcze głośniej? - Bo dziś mu powiedziała... Jedna blondynka opowiada drugiej: - Wiesz, mój mąż jest bardzo rozrzutny.
Nastepnego dnia dzieci przynasza i czytaja swoje zdania, a Jasio siedzi cichutko. W koncu pani mowi: - No Jasku, a moze posluchamy Twojego zdania ? Na to Jasio otwiera zeszyt i zaczyna czytac : - Wczoraj tatus kupil cala skrzynke jablek. Sam je wszystkie zjadl, ananas wypial dupe Byla w szkole pogadanka o koniecznosci mycia zabkow przed spaniem. Na drugi dzien pani chce sprawdzi‡, czy dzieci zapamietaly. Wziela do tablicy Jasia. eswc wcg 2008 hlsw Doboszka okropna niezwykle publikuje twarde okienka.